FAMPYRA

Jeszcze jeden lek, którego nie mamy, jeszcze jeden lek nie umieszczony w obwieszczeniu Ministra Zdrowia. Lek ciągle sprowadzany z zagranicy, bo w polskich aptekach go nie ma. I nie dlatego, żeby był zakazany, trujący jak muchomor. A w Europie ma już swoją historię, bo jest tam dostępny od 2011 roku. Dopuszczony został do sprzedaży na terenie całej Unii Europejskiej, a więc także w Polsce.  Może być sprowadzany też przez polskie apteki i hurtownie, a nie jest.

Jej  import docelowy jest niewielki, ale tzw popyt ograniczony jest głównie przez cenę, która na polskie złote wynosiłaby około 2,500 pln. To strasznie dużo w porównaniu z działaniem, które nie leczy. ale który z obecnych na rynku farmaceutyków leczy? Jeszcze takiego nie ma. Fampyra zaś doda nam ponad 30% sil więcej.niż mamy.. Proszę zajrzeć do witryny EMA (European Medicines Agency) lub Centrum Informacji o Leku.

http://www.ms-uk.org/index.cfm/ampyra

W tej chwili na osobiste życzenie możemy go importować – import docelowy. Tylko kto tę mitręgę zechce przejść? Nieliczni.